Autentyki - humor i rozrywka

Teksty na podryw

Teksty na podryw (wcześniej Podrywacze) to jeden z najpopularniejszych działów na stronie. Przeczytasz tutaj relacje prób nawiązania bliższego kontaktu (podrywu) z płcią przeciwną. W większości przypadków kończą się one niepowodzeniem. Brawa należą się tym, którzy cały czas próbują znaleźć ten "złoty środek" (prostacki, nietuzinkowy, ale skuteczny) na dobry tekst na podryw. Romantyczne, suche, najlepsze, chamskie, fajne? Najważniejsze by był skuteczny i zrobił odpowiednie wrażenie!

Subskrybuj RSS dla kategorii Teksty na podryw.

Wszystkie teksty w kategorii "Teksty na podryw": 503

Kiedyś, jak tańczyłam na imprezie - podchodzi do mnie chłopak i mówi : "ładny masz kolor bucików - pasuje do mojej karoserii w samochodzie - chcesz sprawdzić ? ;) ".

Oczywiście nie sprawdziłam :D

Wakacje na wsi. Rozmowa z koleżanką.
-Dlaczego nie chcesz być z Piotrem? Ona ma taką dużą oborę i ciągnik z klimatyzacją.

Kolega [K] mówi do Koleżanki [M] o swoim przyrodzeniu:
[K]- Takiego smoka to Ty jeszcze nie widziałaś!
[M]- Ale, że takiego małego??
[K]- Mały ale za to jaki wariat! :P

G: Jesteś Piękna
D: No co ty, przeciętna.
G: Lustra, Ci w domu pochowali?

W rozmowie z koleżanką:
Ja: Ej, a wy z Grześkiem to już coś więcej ze sobą? Tzn coś wiecej niż całowanie?
Ona: No co Ty.
Ja: Ale Ty nie chcesz czy on już nie może?

Jadę zimowym wieczorem, ok. 20 jednym z warszawskich tramwai i czytam książkę. W okolicach Morskiego Oka wsiadło dwóch kolesi, a jestem nie najbrzydszą blondynką i zwracam na siebie męską uwagę postanowili zagadać.
- Ej, Ty zobacz jaka fajna blondyneczka.- Mówi jeden do drugiego.
Nie zwracam, uwagi. Patrzę w książkę. Na co jeden z nich zaczyna śpiewać: Moja mała bolndyneczko itd. Uśmiechnęłam się. Zbliżał się mój przystanek więc wstałam z miejsca. Na co któryś:
- Ej blondyno, odezwij się... MAM OGROMNE JAJA.
Tu nie wytrzymałam i wybuchnęłam śmiechem :)

Koleżanka ma urodziny, przychodzi do niej kolega (w stylu kark) z kwiatami i składa jej życzenia:
- zdrowia, szczęścia, pomyślności i ch*j wi czego!

mina solenizantki bezcenna!

Zwykle budzę się wcześniej od Mężczyzny Mojego Życia. Jakiś czas temu, obserwując go po przebudzeniu, zauważyłam, jak uroczo miącia buzią przez sen. Poruszał tak charakterystycznie, że z rozrzewnieniem pomyślałam: "ojej, Kochaniu śni się, że się całujemy"- więc cmoknęłam go delikatnie w usta. Tym aktywniej zaczął poruszać swoimi, więc cmoknęłam raz drugi, i trzeci. Obudził się chwilę potem. Co Ci się śniło, Słoneczko? pytam przymilnie.Popatrzył na mnie zawiedziony..... : "KIEłBASA"

On do mnie po spreparowaniu obiadu, który cośkolwiek nie bardzo mu wyszedł:
- Kicia, pamiętaj, że teraz jestem na etapie, że bardzo Cię kocham i nie mam potrzeby Cię otruć.

Kiedy pracowałam w restauracji miałam taką sytuację:
Stolik 4 os. - sami faceci - średnia wieku lat 35, krawaciarze i w ogóle "fura,skóra i komóra".
Ja do nich po skończonym obiedzie - życzą sobie panowie coś na deser?
jeden z nich - o tak, wie pani mielibyśmy chyba ochotę na lody (tu śmiech)
ja (z uśmiechem i błyskiem w oku) - ależ oczywiście, nie ma problemu
on - na prawdę? (i dalej głupkowato się uśmiecha)
ja - jasne, szef kuchni zrobi z rozkoszą :)