Autentyki - humor i rozrywka

IRC

W tym dziale publikowane są zapiski rozmów z różnych komunikatorów internetowych, takich jak: Gadu-Gadu, Jabber, IRC, Tlen i innych. Tam też jest życie.

Subskrybuj RSS dla kategorii IRC.

Wszystkie teksty w kategorii "IRC": 98

<ocz>słyszałeś co Legend odjebał znowu ? xD
<tomaszek>nie... ale po nim wszystkiego się można spodziewać
<ocz>to słuchaj
<tomaszek>idę na śniadanie, napisz, a jak wróce to przeczytam
<ocz>ok, przynajmniej przeszkadzać nie będziesz ; p
<ocz>on kiedyś był bliską z tą Sylwią co ci ją ostatnio pokazywałem i od jakiegoś razu znów pokazują się publicznie tzn. jej udaje się go czasem wyciągnąć sprzed kompa ; ] no i byliśmy sobie wczoraj na imprezie, wszyscy się bawią, Legend oczywiście majstruje przy komputerze i ogólnie jest fajna, miła i luźna atmosfera. Potem usiadł sobie na kanapie i przysiadła się do niego Sylwia (lekko podchmielona więc i odwagi miała więcej) zaczeła cośtam doniego nawijać i w końcu wywiązał się pomiędzy nimi taki oto dialog (może być trochę niedokładnym po z pamięci):
-Sylwia: no kiedy mi to w końcu powiesz ?
-Legend: co ? (i mina w stylu WTF?)
-Sylwia: tyle już się znamy... chodzi mi o słowo na "k"
-Legend: na "k" ?
-Sylwia: no właściwie to są 2 słowa, ale pierwsze i ważniejsze z nich zaczyna się na "k"
-Legend: i serio chcesz żebym Ci to powiedział ?
-Sylwia: bardzo...
-Legend: no skoro chcesz...
W tym momencie patrzy się jej prosto w oczy (zapewne zrobiło się romantycznie) i mówi donośnym i czystym głosem "k..wa mać"...
Połowa ludzi co słyszała ten dialog zaliczyła rotfl'a, a ja się cieszę, że siedziałem ; ]
Sylwia jakoś szybko do domu poszła xD
<tomaszek>jestem już
<tomaszek>hahahaah
<tomaszek>ale dojebał...
<tomaszek>z niego zawsze prze ch.j był :D

<Kocyk>ej jest jutro mata
<Kocyk>??
<Legend>z tego co słyszałem to nie
<Kocyk>a anglik
<Legend>z tego co słyszałem to nie
<Kocyk>hehe
<Kocyk>czyli wszystko jest pewnie
<Kocyk>a z histy jest spr
<Legend>z tego co słyszałem to nie
<Kocyk>hehe
<Kocyk>dobra huj

<Abadamahmar>ej Legend moge cie o cos spytac ??
<Legend>jasne
<Legend>wal śmiało i tak Ci nie pomoge ; ]


<cervantes> Człowieku jaką historie słyszałem od kumpla co w Kraku studiuje :D
<Wiesiek> no co jest?
<cervantes> Wyobraź sobie sytuacje: Akademik, wieczór, totalna impreza ... i brak wodki
<cervantes> Więc dwóch studentów postanowiło poszukac alternatywy ... i znaleźli...
<cervantes> narty
<wiesiek> Co :O ?
<cervantes> Znaleźli narty i zaczęli zjeżdżać na nich po schodach
<wiesiek> no co:P? studenci, w sumie to normalne
<cervantes> to dopiero początek...
<wiesiek> aha
<cervantes> pech chciał, że do jednego z mieszkańców akademika przyjechała babcia w odwiedziny i akurat przechodziła koło schodów gdy oni zjeżdżali
<wiesiek> heh
<cervantes> jeden z nich w nia wjechał, babcia upadła coś sobie złamała, reke czy noge... niewazne
<wiesiek> o k..wa, no i co z nia?
<cervantes> zadzwonili po karetke, przyjechali, zabrali babcie do szpitala, ale tych dwóch typków ruszyło sumienie i postanowili odiwedzić ją jutro z kwiatami i przeprosic
<cervantes> poszli na drugi dzień do szpitala, i gadaą z recepcjonistką:
<studenci> Dzień dobry, szukamy takiej starszej pani, z akademików ją wczoraj przywieźli ze złamaną ręką (czy też nogą)
<pielegniarka> ah tak, jest na oddziale psychiatrycznym
<studenci> /konsternacja/ emmm, jak to na psychiatrycznym, przecież miala tylko coś złamane
<pielęgniarka> tak, ale jak lekarz się jej pytał co się stało to powiedziala, że potrącił ją narciarz w akademiku, woleliśmy ją zostawić na obserwacje
<wiesiek> o kur......<lol2> haahahahahaha<lol2> ja piernicze :D
<cervantes> myslę, że chyba jednak jej nie odwiedzili :D

<meso> Czego nie zalizałeś wczoraj tej panny?
<pawu> Nie podobała mi się.
<meso> Yhm... Nie ma co wybrzydzać, życie to nie redtube.

<michal> ja mam tak powiedzmy
<michal> ze jak jestem w kiblu
<michal> i się myje, to mi tak czas szybko leci
<arek> w kiblu się myjesz? ja myślałem ze normalni ludzie to z wanny korzystają...

[A]jak nazywa sie ten drewninay bzdet, ktorym zaslania sie okna
[A]takie jakby drzwiczki
[Ja]tektura?
[Ja]a, czekaj
[A]xD
[Ja]okiennice
[A]TEKTURA <lol2>

[ES] Ichy: eh nieuwiezysz co moj brat przyniusl do domu >_>
QwertY: szlugi
QwertY: xd
[ES] Ichy: znak drogowy
QwertY: przyniusl?
QwertY: CO?!
[ES] Ichy: XD
[ES] Ichy: no niestety xd
QwertY: skad? jak?! opowiadaj. ;d
[ES] Ichy: nie wiem skad
[ES] Ichy: ale jest
QwertY: LOL

<Kacper> kumpel ma kantor
<Kacper> i taką scenę opowiadał wczoraj w knajpie
<Jez> dawaj:)
<Kacper> w kantorze u niego przy uczelni przyszła panna z koleżanką w piątek i wymienia 100 rubli, ten mówi że to strasznie mało i się nie opłaca bo dostanie 8/9zł a ta do niego, że niemożliwe musi być więcej, on jej pokazuje kurs i daje 8 czy tam 9zł a jej koleżanka ryknęła ze śmiechu i mówi "dałaś dupy za 8 zł"

<Pawlos> Słyszałem, że rzuciłeś Kaśkę?
<młody> Taaa, rzuciłem. Raczej ona mnie
<Pawlos> ?
<młody> Od pewnego czasu dochodziły mnie głosy, że jak mnie nie ma to zachowuje się dosyć swobodnie
<Pawlos> No i?
<młody> Czekaj, daj opowiedzieć. Teraz jechała pod namioty na jakiś spływ kajakowy. Kojarzysz Lukiego?
<Pawlos> Kaktusa?
<młody> No :) Kaśka go nie znała, a że on też jeździ na takie spływy to zaproponowałem mu ten i się zgodził :)
<Pawlos> Heh
<młody> Poprosiłem go aby miał na nią oko czy się przypadkiem nie puszcza gdy ja jestem daleko. No i się puszczała :(
<Pawlos> Przykro mi stary...
<młody> Spoko, i tak chciałem ją rzucić. Słuchaj dalej. Nie tylko mnie tam zdradziła, ale w dodatku lizała się z dwoma kolesiami. Kumpel miał kamerkę więc co nieco nagrał z ukrycia, jak wpadniesz to ci pokażę
<Pawlos> Oki :)
<młody> No to nastepnego dnia po powrocie wpada do mnie Kacha jakby nigdy nic. Ja już zdecydowałem, że to koniec. Mówię jej, że wiem o jej zdradzie. Ona się wypiera i udaje oburzoną moimi "insynuacjami". To ja jej mówię o kumplu który tam z nią był, ona dalej swoje
<Pawlos> No tak, kobieta
<młody> Dopiero jak pokazałem jej nagranie to zmieniła linię obrony. Ona do mnie "Bo ty mi czułości nie okazywałeś, co ty sobie myślisz, że moja du.a jest twoją własnością?!". I teraz będzie najlepsze
<Pawlos> Dawaj :)
<młody> A ja na to ze spokojem "Nie, wcale nie uwazam, że twoja du.a jest moją własnością. Ale dopiero od wczoraj wiem, że jest dobrem publicznym" :D
<Pawlos> O stary o_O
<młody> Takiego plaskacza w pysk jeszcze nigdy nie dostałem, omal się nie przewróciłem. Jeszcze następnego dnia czułem to uderzenie.
<Pawlos> Ale jej pojechałeś, dobrze tak dziwce!
<młody> Ale zdecydowanie warto było! Od tamtej pory się nie odezwała :p