Autentyki - humor i rozrywka

Akademickie

(Nie)poważne teksty profesorów, ćwiczeniowców dzięki którym nauka staje się przyjemniejsza. Czyli autentyki z polskich uczelni wyższych jak i podstawówek, gimnazjów czy liceów. Zobacz czym potrafią zaskoczyć wykładowcy, ćwiczeniowcy i nauczyciele. Czasem zdarzają się kwiatki gdy student jest pytany (bardzo często) o jakąś prostą rzecz.

Subskrybuj RSS dla kategorii Akademickie.

Wszystkie teksty w kategorii "Akademickie": 833

Na lekcji kumple gadają jak najęci w ostatniej ławce, nagle nauczycielka zwraca im uwagę :
- A wy chłopaki w ostatniej ławce przyszliście na kawę?
- No jakby było piwo to bym się nie obraził

Klasa maturalna, nauczyciel dyktuje zadanie, nagle kolega rzuca pytanie: Czy to jest na ocenę? Na to odpowiada głos z sali: Nie! Na cukierki i misiaczki. Nawet nauczyciel się śmiał.

Egzamin z fizyki, prowadzący żyleta. W poprzednim semestrze zdawalność w pierwszym terminie 20%. W tym semestrze zaczyna się podobnie. Wchodzi profesor:
-Proszę państwa egzamin będzie krótki... 10 minut.
Wszyscy wystraszeni w końcu nie zdążymy nawet nic ściągnąć.
-Pytanie pierwsze... Czemu przyszliście na Politechnikę?
-Pytanie drugie... Dlaczego wybraliście ten kierunek?
-Pytanie trzecie... Czy sądzicie, że fizyka wam się w życiu przyda?
Wychodząc z sali:
-Tylko nie ściągajcie.

Jest to autentyczny przebieg egzaminu poprawkowego z mikrobiologii na pielęgniarstwie z mojego roku

Pytanie nr 1 od Profesora do studentki dzisiaj na egzaminie:
- Proszę wymienić BAKTERIE które wywołują zapalenie płuc
Odpowiedź studentki:
- Taką bakterią jest glizda w płucach

pytanie nr 2 do studentki od Profesora:
- jak duże są bakterie?
Odpowiedź studentki:
- Bakterie mają około 8-9 centymetrów

Profesor tak się wkurwił że ulał drugiego studenta mimo jego poprawnych odpowiedzi

2 Klasa gimnazjum
Pani S. zabrała nasze zeszyty do sprawdzenia. Kilka dni później oddaje część z nich i mówi:
- Reszty zeszytów nie sprawdziłam bo brakło mi tabletek uspakajających...

Sala wykładowa, z tyłu słychać chrupanie i śmiech
Prof: Kategorycznie zabrania się chrupać a moich wykładach!
Nadal słychać chrupanie
Prof: Chrupiący, proszę wstać!
Wstaje człowiek z jakimś chaberdziem, który zajada jak królik
Prof: Co to jest?
Student: Słyszałem, że tatarak ma własności psychoaktywne i chciałem urozmaicić wykład.

AR:
Student siedzący naprzeciwko prowadzącego ziewnął przeciągle i bardzo długo, otwierając szeroko paszczę i wydając przy tym stosowne odgłosy. Dr na to:
"Taak, zdrowe ma pan migdałki"

Matematyka dyskretna, Yeti dyktuje dłuuugie twierdzenie, po czym w środku, czyli gdzieś tak na drugiej kartce: "oj, oj, coś chyba jest nie tak".

Płyny (kolokwium), ostatni termin:
"Jeżeli kogoś zobaczę, że ściąga, będzie musiał powtarzać przedmiot" - i wyszedł z sali.

Fizyka, laborki, dzieła zebrane:
"W odległości 10cm od końca pręta znajduje się pypeć umożliwiający jego umieszczenie"
"Instalację uszczelniono stosując bebło"
Student: Panie doktorze, jak to działa?
Doktor: eee... te rury... ten regulator... aaa, sam nie wiem, wpiszcie sobie coś w wyniki i mnie oddajcie.