Autentyczna historia ze ślubu opowiedziana przez mojego kolegę.
Ksiądz zwraca się do młodych "Powtarzajcie za mną", a po cichu do pana młodego "Jak pan ma na imię?". Na to pan młody głośno do mikrofonu "Jak pan ma na imię?". Na to ksiądz po cichu "Nie, nie. Jak PAN ma na imię?". Na to pan młody głośno do mikrofonu "Pan ma na imię Jezus".
