Kiedyś jedna z moich sióstr ( średnia ) włożyla sobie ziornko kukurydzy do nosa, zapłakana przybiegła do mnie z pytaniem jak toto wyjąć, byłam bardzo przestraszona, bo wina tak czy inaczej spadłaby na mnie, ale w przypływie zdrowego rozsądku kazałam jej dmuchnąć nosem. Moja głupiutka, jeszcze wtedy siostra z zapałam ... wciągnęła powietrze a wraz z nim ziarenko. Dopiero po jakimś czasie wpadłam na pomysł, żeby jej pokazać jak się dmucha nos i wszystko dobrze się skończyło ;)))
