W czasach liceum, pewnego razu po szkole, z kolegami wstąpiliśmy do EMPIKu i kupiliśmy w wyprzedaży za bezcen dużo czarnych krążków z klasyką muzyki poważnej. Po wyjściu ze sklepu popatrzyliśmy się głupio na siebie i jakby rozumiejąc się bez słów zaczęliśmy je we wszystkie strony rozrzucać - fajnie latały...
