Wożę ci ja towarek do sklepów.przy tej okazji panie chcące być miłe proponują różne rzeczy.tym razem też tak było po dłuższym pobycie całkiem fajna pani proponuje:
- może kawę panu zrobić?
- nie lubię kawy.
- to co pan lubi?
- lody.
- to zrobię panu loda.
Czerwień jej lica była piękna, gdy już do niej dotarło co oznacza moja rozanielona twarz.
