Wraca Zgroza z zajęć żeglarstwa.
- Mamo... kocham żeglarstwo.
Powiedziała to tonem tak uduchowionym, że zaczęłam nabierac pewności, że mi dziecko podmienili.
- Kochanie, a co najbardziej ci się w nim podoba?
- Urzeka mnie horyzont, gdzie niebo spotyka się z wodą...
Wykwitł mi na twarzy karp stulecia. Nie wiedziałam jak sprawę ugryźć:
- Zgrozo, czy coś się stało?
Dostałam odpowiedź już z normalną intonacją i miną:
- No, pan nam dał ulotki do czytania i tam było tak napisane, fajnie brzmi co nie?
