Podczas wyjazdu w góry zostałem kiedyś przedstawiony pewnej dziewczynie. Kolega który nas sobie przedstawiał był strasznie zabiegany i po wymianie imion praktycznie zostaliśmy sami. Zacząłem jakąś rozmowę, żeby nie zapanowała cisza. Po chwili jednak temat się urwał. Wtedy nowo poznana dziewczyna, ku mojemu zdziwieniu całkowicie zmieniła temat i spytała, czy pamiętam dziewczynkę, która bawiła się często przed moim domem gdy byłem dzieckiem. Nie pamiętałem. W końcu powiedziała: powinieneś pamiętać tą rodzinę, ona miała kilka sióstr. W tym momencie sobie przypomniałem i uradowany powiedziałem: Zgadza się, pamiętam tą rodzinę. Zawsze były tam awantury i często zjawiała się policja, ten ojciec to był straszny pijak, ale dlaczego pytasz i skąd wiesz takie rzeczy? Na to ona: Bo to ja jestem tą dziewczynką, ale nie mogłam sobie przypomnieć skąd Cię znam.
