Mój facet zajmuje się parkietami. Kolega po fachu opowiedział mu jak to robił parkiet u Kory Jackowskiej.
Po cyklinowaniu i lakierowaniu mówi do niej, że przez trzy godziny nie można wchodzić na parkiet. Co Kora skwitowała krótkim:
- No chyba nie jestem debilką!
Kolega się zabrał z roboty. Za pół godziny dzwoni mu telefon. Odbiera, a w słuchawce:
- Dzień dobry. Tu Kora debil Jackowska.
