UW, I rok prawa, wykład z historii prawa. Na sali ok.500 osob.
profesor opowiada ze jak sie obraziło szlachcica to trzeba było to pod stołem odszczekać... po czym mówi: To ja państwo zademonstruje.. i na czworakach odszczekał po stołem...
Ten sam proferor, ten sam wykład.
Chce zadać pytanie na sale. Ktoś podnosi rękę ze wie. Profesor bierze mikrofon i z całym impretem podąża w kierunku studenta... niestety kabel nie był wystarczajaco długi... profesor wylądował na podłodze...
