Knajpa. Kolejka do wodopoju. Przy barze jakiś cwaniaczek, taki picuś glancuś, solara, kiety, lakierki w szpic itp. Chciał przyszpącić i zagaduje:
- Jakie macie najlepsze whiskey? Cena nie gra roli.
Barmanka wymieniła kilka nazw.
- To wezmę Chivas Regal.
- Z lodem?
- Nie, bez loda, hłehłehłe.
Na to barmanka z uroczym uśmiechem:
- To piz.a jesteś, bo drugi raz nie zaproponuje.
