Koło południa wypadł do mnie dziś monter z Astera (wróć, UPC) celem odłączenia mi świadczonych usług. Nie dziwota, w końcu wypowiedziałem z nimi umowę.
Zaskoczyło mnie to jednak bo umowa jest ważna do końca dnia jutrzejszego. Na niewprost postawione pytanie "Co jest k**wa?" wydukał, że myślał, że już nie będzie musiał przychodzić po weekendzie.
No cóż, zaprosiłem go na poniedziałek :)
