Bladym świtem czekam w kolejce do rejestracji w przychodni. Przychodzi starsza pani, ustawia się w kolejce i po pewnym czasie jest już przy okienku.
- Dzień dobry - mówi.
- Dzień dobry - odpowiada rejestratorka.
- Chciałam się zarejestrować do laryngologa.
- A skierowanie pani ma ?
- Nie mam.
- No to bez skierowania się nie da - wyrokuje rejestratorka
- To ja z bolącą ręką będę szła po skierowanie ?! - pada podszyte wkurzeniem pytanie
- To pani z bolącą ręką do laryngologa idzie ?! - pyta niebotycznie zdumiona pani w okienku
Doprowadzona do furii petentka krzyczy: - A co, ze zdrową mom iść ?!!!
Nie widziałem, żeby ktoś ze stojących w kolejce nie uśmiał się po pachy.
