Po zdaniu matury zrobiliśmy z kumplami impre w domku na wsi.
Po suto zakrapianej nocy udaliśmy się na spoczynek po dwóch w jednym łóżku.
Na drugi dzień po obudzeniu patrze na kolesia który miał coś nad okiem i mówie mu:
-Hej koleś masz strupa na twarzy
On pomacał oderwał popatrzał i:
-EE Nie to zaschnięty rzyg
