Na imprezie, kłótnia kumpla i jego dziewczyny (kumpel przyłapany jak się obściskiwał z jakąś lalą). Przez przypadek słyszeliśmy, bo dosyć głośno gadali. A my byliśmy obok:
On: Ależ kochanie, czego się fochasz przecież nic się nie stało.
Ona: Jak to nic się nie stało, przecież widziałam, obściskiwałeś tą pustą lalę. Ty już mnie nie kochasz.
On: Dobrze wiesz, że cię kocham zrobił bym dla ciebie wszystko.
Ona: Taa.. jasne nie kochasz mnie i mi nie wmawiaj że jest inaczej.
On: Bardzo cię kocham zrobię dla ciebie wszystko, będę cię nosił na rękach i w ogolę zrobię co tylko chcesz.
Ona: Tak.To sprzedaj swój samochód (Był pewien czas co wszystkie laski leciały na kumpla auto).
On: No teraz to już przesadziłaś.
A my obok totalna polewka
