Mam uroczą ksywe "cukier", która czesto wykorzystuje do podrywu :D.
Namioty. Siedzimy, pijemy, nagle kumpel zauważył namiot fajnych dziewczyn. Jako najbardziej wprawiony, podchodzę do dziewczyn i mówię:
- Cześć dziewczyny, Cukier jestem.
Jedna z nich:
- A ja pieprz, wiec teraz spieprzaj!!
Czerwony jak burak wróciłem do namiotu i poszedłem spać. :)
