Jechałam ZKM - akurat przebudowa w trakcie, to i droga się dłuży.
Przy oknie stoi oparta Dziewczyna, niemalże naprzeciwko Jej stoi przy drzwiach chłopak i rozmawia z koleżanką. Przez cała drogę rozmawiając i niezbyt udolnie zerkając na Dziewczynę. Po minie D. widać, ze zaczyna ją już to męczyć: wreszcie dojechaliśmy do przystanku na którym ów D. wysiadała. Mijając swojego Amanta powiedziała: Co tak mi się cała drogę przyglądałeś? Obiecałam Ci ciastka czy co? Pół autobusu w śmiech a chłopak strzelił buraka i wysiadł. Było widać, ze jego Koleżanka jeszcze długo na przystanku ma ubaw z tego ;-)
