Autentyki - humor i rozrywka

Autentyki - śmieszne historie i teksty

Serwis Autentyki.pl zbiera jak sama nazwa wskazuje anegdotki (śmieszne historie z życia wzięte) nadsyłane przez naszych czytelników.
Nowe teksty pojawiają pojawiają się na bieżąco o ile przejdą moderację.

Subskrybuj RSS z najnowszymi tekstami.

Autentyk nr #6634

Jako że jestem już od jakiegoś czasu (8 lat) tatą muszę więcej czasu poświęcać synom. Obecnie na rozkładze zainteresowań są samoloty, więc tatuś musi być autorytetem. Wróciłem do lat szczenięcych i pokazuję maluchom "Male Modelarze" które jeszcze w szafie leżą. Wycinamy i tworzymy Mirage, Antki i inne Kukuruźniki. Zajęci pracą nawet nie zauważyliśmy jak mamusia (moja żonka) chciała skorzystać z chwili spokoju i polecieć do cioci na pogaduchy :) Wychodzą z domu o coś się zapytała, a że gwar przy biurku nie do końca usłyszałem i mają na myśli, że trzeba coś jej podać (telefon, portfel, klucze, dokumenty itd.) odparłem: Ja kleje!. Mama się jeszcze poszwendała się po przedpokoju, trzesnęła drzwiami i poszła. Minęła minuta, drzwi wylatują niczym przy wizycie ABW o 6 rano, kurz opada, a tam stoi moja żona o minie teściowej ubrana w sztormiak, parasol i kalosze i drze się: Jaki deszcz!!! jaka ulewa!!! Nie ma chmurki na niebie!!!
Wtedy dotarło do mnie: Ja kleje - jak leje :)