"Jak to się robi z dziewczynami" :)
Zdarzenie sprzed kilku lat, z czasów studenckich. Mój dobry przyjaciel, Gumiś, był notorycznie podrywany przez swoją koleżankę z grupy, Marzenę. Gumiś jednakowoż był nią zainteresowany mniej niż średnio. Miałem przywilej być świadkiem epizodu, w którym Gumiś genialnie zaprezentował, jak skutecznie zniechęcić do siebie dziewczynę. Dialog wywiązał się na korytarzu budynku, w którym mieliśmy mieć zajęcia. Kilka dziewczyn rozmawiało na temat perfum, była tam i Marzena, która prezentowała koleżankom nowo nabytą perfumę. A że byłem tam i ja z Gumisiem, toteż pretekst do podrywu pojawił się rychło:
Marzena: "Zobacz, Gumiś, jaką sobie kupiłam ładną perfumę..."
Gumiś: (lekceważąco) "I po co?"
Marzena: "No jak to po co? Żeby ładniej dla ciebie pachnieć..."
Gumiś: (lekceważąco-kpiąco): "To po co się perfumować? Wystarczy się myć".
Marzena: (z lekkim oburzeniem) "Ależ Gumiś! Przecież JA SIĘ MYJĘ!"
Gumiś: "To chociaż wodę częściej zmieniaj".
Od tego czasu nie przypominam sobie, aby Marzena jeszcze kiedykolwiek podrywała Gumisia...
