Pewien pan, z pewnej wsi na Zamojszczyźnie, który najwidoczniej niezbyt za dużo po Polsce, a tym bardziej po świecie nie jezdził pojechal z kolega do Warszawy. Jadą i jadą, sa już w Wwa, dojechali do centrum, i jego reakcja kiedy zobaczył Pałac Kultury:
-O k..wa, jaki duzy kościół!?!?!?!
