Mamusia z synkiem (tak na oko z 5-6 lat) chodzą po sklepie. Podeszli do lady z mięsem i wędlinami. Przechodziłem obok i usłyszałem taki dialog:
- Mamooo a co to jest? (pokazuje paluszkiem)
- Golonka.
- A ja lubię golonkę? (z zaciekawieniem)
- Nie wiem, kochanie.
- Ale... (łzy w oczach) jak to... (młody zaczyna łkać) NIE WIESZ???
I w płacz.
Jednak w pewnym wieku autorytet rodziców jest najważniejszy
