Wykład z programowania. Facet siedzi za biurkiem i o czymś mówi. Wraz ze znajomymi graliśmy po cichu w państwa-miasta, wypadła litera U.
Wykładowca - macie do tego jakieś pytania?
Cisza na sali...
W - No, cokolwiek, nawet najbardziej idiotyczne. Pokażcie, że myślicie.
My - Zna pan może zwierzę na U?
W - Ale nie aż tak idiotyczne...
