W pewnym liceum na pewnej lekcji był koleś (uczeń) który notorycznie przyprawiał historyczke o nerwice. Nie pomagało wpisywanie po kilka uwag na każdych zajeciach, nawet nie zwracał uwagi gdy nauczycielka informowała go o naganie, aż pewnego razu:
Nauczyciel: Panie KOWALSKI, tym razem dostał Pan pochwałę!
Kowalski: Ja? A za co? Może pani przeczytać jej treść
Historyczka: Mogę! Po czym czyta: "Pan Kowalski notorycznie na lekcji robi z siebie głupka i całkiem nieźle mu to wychodzi!"
Klasa parsknęłą śmiechem.
