Wychowawczyni w liceum robiła nam wykład o sektach i tym, co z ich strony ludziom grozi. Jako przykład podała koleżankę ze studiów, która wstąpiła do jakiejś sekty i potem z trudem udało się z niej wyrwać. Wykład zakończyła zdaniem:
- I jeśli ktoś mi powie, że się oprze sekcie, to...
Kolega: Ja się oprę.
Wychowawczyni: Taa, chyba o ścianę.
