Do sali wchodzi nauczycielka, a większość uczniów łzawi (pod wpływem jakiejś maści, którą celowo nasmarowali się pod oczami). Myśli, że to ze smutku.
Nauczycielka: Tu coś się stało. Ja to czuję. Jestem osobą wrażliwą i wiem, że tu coś się stało. Widać po was.
Marta: Taka atmosfera.
Ela: Taki dezodorant.
