Jakiś czas temu, na fali "dopalaczy"...
W szkole, w której pracuję pojawiło się ogłoszenie o szkoleniu na temat dopalaczy. Organizowała je sąsiednia szkoła. Mogło się zgłosić tylko kilka osób. Dyrektor po przeczytaniu listy zauważył, iż nie ma na niej gościa, który zajmuje się przedmiotami związanymi z uzależnieniami... No więc woła faceta i mówi:
- Panie (...) jako, że jest szkolenie o dopalaczach pasuje, żeby Pan tam poszedł, skoro zajmuję się Pan tymi zagadnieniami...
Na to gość odpowiada:
- No dobrze Panie Dyrektorze, ale to coś o petardach będzie???
Fachowa wiedza....
