Siedzimy sobie na ognisku (blisko sklepu) całą ekipą no ale %%% sie skończyło wiec szukamy typa który pójdzie po prowiant i wypadło na tak nawalonego ze daliśmy mu kogos do pomocy. No jako że przed sklepem było nieźle pod górke ten napruty krzyczy do swojego towarzysza: ,,Ku@#a! Jakaś krzywa ta górka o_O!!!'' My już beka i czekamy na riposte ze strony ogara bo słynie z mocnych tekstów a ten tylko zastanawiająco odpowiada: ,,Ty... rzeczywiście ;/''
Po tym tekście polowa wytrzeźwiała xD
