Studia
miejsce: Wydział Politechniki Warszawskiej
Nie mogę zapomnieć jak bardzo nie chciałem iść na zaliczenia z elektrotechniki
Przedmiot był tak cholernie trudny że kolesie z IV roku przychodzili poprawiać i z kim bym nie pogadał to koleś był niezłym kozakiem.
Ale cóż mama z rana mówi do mnie : Idz napewno ci się poszczęści .
po długich namowach zgodziłem się , wchodzę do sali ze smutną miną siadam na ostatniej ławce rozglądam się patrzę a tu kartka z zadaniami pomyślałem e pewnie nie wartościowa i położyłem na bok
w pewnym momencie przychodzi profesor i pisze na tablicy zadania
I nagle dostałem szoku okazało się że na kartce są te same pytania co na tablicy plus odpowiedzi
Kurdę zacząłem szybciutko spisywać słowo w słowo mojemu szcześciu nie mogłem uwierzyć
Lecz po 15 minutach idzie w moją stronę profesor - zamarłem
podchodzi do mnie i pyta : nie widział pan mojej kartki ?
ja na to : nie
a co pan tam ma pod kartką ?
a to nic
Niech pan pokażę
------------------------
Już nigdy pan u mnie nie zaliczy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
