Stojeę a kolejce w aptece, przede mną stoi dziewczyna koło 20-23 lat i kupuje prezerwatywy, rozmowa brzmiała tak (F) Farmaceutka (D) dziewczyna:
D- poproszę prezerwatywy
F- a jakie?
D- bez różnicy byle nie durex
F- a czemu nie durex?
D- bo mój durex ma już 18 miesięcy i ma na imię Antek.
Padłam jak to usłyszałam.
