W drugiej gimnazjum, na angielskim, w środku zimy zaczął padać śnieg. Wszyscy po kolei "Śnieg pada!". Trwało to parę minut. Zdenerwowana nauczycielka powiedziała:
- Jeszcze raz ktoś powie "śnieg pada", piszemy kartkówkę!
Zapadła cisza. Po kilku minutach, okrzyk:
- Snow's falling!
