Kumpel doładował kasę na telefonie, więc dla jaj zaczęliśmy dzwonić do ludzi. Dzwonimy pod pierwszy lepszy numer i czekamy. Odebrała jakaś facetka.
Kumpel - Szczęść Boże tu ksiądz Stasiak z Radia Maryja. Czy chciała by Pani odmówić z nami popołudniową modlitwę?
Babka w słuchawce (słychać, że młoda) -Teraz czy będę musiała dzwonić później??
K - yyy.. Nie wystarczy że odmówi Pani teraz jedną Zdrowaś Mario. Jesteśmy na antenie..
Myślimy już się połapała i lipa z kawału.... a tu nagle w słuchawce słychać babkę..
- Zdrowaś Mario ... (itd.)
Padliśmy na ziemie i podawaliśmy sobie telefon śmiejąc się przez 10 minut.......
