Na jednym z wykładów z materiałów konstrukcyjnych babka omawiała prawo Hooke'a. Polega ono mniej więcej na wydłużaniu się przedmiotów przez rozciąganie. Wspomniana wcześniej wykładowczyni opowiedziała najciekawszą definicję usłyszaną od studenta:
W: Proszę powiedzieć na czym polega prawo Hooke'a?
na co ów student odpowiedział mniej więcej tak: długość stosunku jest wprost proporcjonalna do wydłużenia.
Myślałem, że padnę ze śmiechu:D
