Byłam na koncercie słynnej góralskiej kapeli "Trybunie Tutki". Występowali na dożynkach a jak wiadomo na takich imprezach zawsze znajdzie się kilku pijanych delikwentów.
Zespół się bardzo długo "stroił", ludzie się niecierpliwili a szczególnie pijani panowie.
Pani z zespołu (nieco przy kości, po prostu dobrze zbudowana:)) postanowiła nieco "rozgrzać" publiczność wołając do nich "Heeeeeej hoooo!"
A na to któryś z meneli: "Heeeeeej hoooo, niech gruba baba gro!"
Wszyscy ludzie to słyszący - totalna polewka :)
