Hala targowa
Do kasjerki podchodzi staly bywalec i mówi:
- Pani Krysiu na starość k... ręce mi rosną.
Na twarzy ekspedientki konsternacja (koleś po 60-tke);
- Na starość to się człowiek kurczy. A pan tu takie.
- No bo co ja rano wstane i idę siknąc to on mniejszy a ręce wieksze.
