Rozmowa telefoniczna. Moja mama gada ze znajomym mieszkającym na wsi. W pomieszczeniu znajdujemy się jeszcze ja i moja babcia po siedemdziesiątce. Gadka szmatka i nagle słowa mamy:
-Jeszcze Ci, sÄ…siad, stoi?!
Chwila ciszy i nagle niesamowicie głośny śmiech babci!
Chodziło o stojące jeszcze na polu nieskoszone zboże, ale babcia co chciała, to pomyślała ;)
