Autentyki - humor i rozrywka

Autentyki - śmieszne historie i teksty

Serwis Autentyki.pl zbiera jak sama nazwa wskazuje anegdotki (śmieszne historie z życia wzięte) nadsyłane przez naszych czytelników.
Nowe teksty pojawiają pojawiają się na bieżąco o ile przejdą moderację.

Subskrybuj RSS z najnowszymi tekstami.

Autentyk nr #6017

Sytuacja miała miejsce wiele lat temu i znam ją z opowieści ojca.
Otóż w naszym mieście (wtedy to była wieś) jest posterunek policji. Milicjantów wtedy wspomagali ORMOwcy.
No i był jeden taki ormowiec niezbyt lotnego umysłu. Stawił się na nocny dyżur. Milicjanci mieli ochotę pić wódeczkę w ciepełku, a nie pracować na mrozie (zima sroga była). Ale przy obcym nie za bardzo. Wymyślili, że wyślą go w teren.
Przedstawili mu bajkę o pościgu i zmierzającym w stronę wsi aucie z przestępcami. Wywieźli go kilka kilometrów od wsi i kazali spisywać wszystkie auta które go miną.
Stał facet na tym mrozie kilka godzin i spisywał. Przejęty rolą poddał się dopiero nad ranem i wrócił do wsi na piechotę. Tylko, że dzielny ORMOwiec, zamiast iść do domu spać, jak pijani koledzy milicjanci, poszedł do komendanta z raportem z nocnej obławy na bandytów. Pół kartki miał zapisane numerami.
Podobno poleciały głowy :).