Kiedyś rozmawiam z koleżanką z którą spotykałem się jakiś czas w wiadomym celu.
Nagle jej coś się zebrało i wypala z tekstem:
- Czemu tak naprawdę do mnie podszedłeś wtedy w pubie, przecież tyle innych fajnych lasek w około.
A ja akurat nie byłem w nastroju na tego typu rozmowy poza tym nie lubię jak ktoś wymusza ze mnie jakieś zeznania odpowiadam:
- No akurat wtedy nic lepszego nie było...
Od tej pory już się nie znamy :P
