rzecz się dzieje na domówce
rozmawiam z kolegą, on ostra bajerka, je nie do końca zainteresowana, ale uśmiecham się, odpowiadam, w pewnym momencie:
on(ponętnym głosem): czy czujesz do mnie to samo co ja do Ciebie...?
ja(ledwo powstrzymując się od śmiechu):co? obrzydzenie?
w tym momencie chłopak stracił rezon, mocno się zaczerwienił, natomiast wszyscy pozostali wybuchnęli gromkim śmiechem, od tej pory ów kolega, powstrzymuje się od nieprzemyślanych tekstów w mojej obecności
