Kwiecień tego roku. Żyrardowski elektryk. Ja z kolegą (II technikum) zostaliśmy wytypowani do szkolnego sztandaru jako następcy maturzystów którzy tego dnia mieli zakończenie roku, więc musieliśmy przyjść na galowo. Zakończenie zaczynało się od 11, wcześniej mieliśmy lekcje. Mieliśmy 4 lekcje zawodowych pod rząd z nauczycielem starszej daty, ale z wielkim poczuciem humoru ;). Przed wejściem na 1 lekcje pyta się nas dlaczego tak elegancko ubrani, więc odpowiadamy, że będziemy w sztandarze szkoły. Po przerwie czekamy na nauczyciela pod salą, przychodzi, otwiera drzwi i się do nas uśmiecha i w progu mówi do kumpla: "Panie Michale, gdybyś był dziewczyną i tak ładnie ubrany jak dziś to bym się w Tobie zakochał"
Kumpel się zaczerwienił a myśmy mieli ubaw do końca lekcji;D
