W dawnych czasach pracowałem w kafejce internetowej - szczyt techniki ... łącze 1 MB na 50 kompów :) Większość klienteli to gracze CS-a , Diablo itd itp
Pewnego dnia - dzień jak każdy ....
Przyszedł mężczyzna w średnim wieku z listem w ręku. Prosi o pomoc przy wysyłce. Kolega dał facetowi kompa na godzinkę i zajął się swoja praca - wypalanie płytek, ściąganie muzy itp. Po jakimś czasie Pan wraca do obsługi i pełen powagi pyta czy mógłby prosić o krótki instruktaż ponieważ nie jest w tych sprawach zbyt biegły. Kolega poprosił go o treść listu ... Pan wspaniałomyślnie podał mu kopertę ... zaklejona. Kolego zapytał Pana czy ma mu ten list przepisać na co człowiek skoczył na niego "z buzia" że - "jak to tak można .... co za chamstwo ... czytać prywatną korespondencję".
Kolega niewzruszony zapytał w jakiś sposób może mu w takim razie pomóc, na co Pan zapytał gdzie ma ten list wsunąć bo on nie widzi żadnej "odpowiedniej" dziurki a słyszał że poczta elektroniczna jest ponoć szybsza.
