Moja Ciocia odbiera mojego kuzyna Bartka z przedszkola. Bartus mine miał nieszczęścliwą, bo stał dzisiaj w kącie. Ciocia więc idzie na rozmowę z panią przedszkolanką. Pyta się co się stało, za co stał dzisiaj w kącie. Pani odpowiada, że stał za przeklinanie.
- Bartuś?? Nie, to niemożliwe!
- Ależ tak! Dzisiaj rozmawialiśmy z dziećmi jaką bajkę ostatnio obejrzały, a Bartuś powiedział - kulwa. No i stał w kącie.
Na to moja Ciocia:
- No bo On oglądał Króla Lwa. A że nie potrafi jeszcze dobrze mówić, to sobie skrócił.
Podobno mina nauczycielki była nieziemska.
