Choć wydarzyło się to już sporo czasu temu, nie zapomnę jednego tekstu pewnej dziewczynki z serii "przedszkolaki z naszej paki". Mianowicie, przedszkolaków pytano, co to jest VAT. Jej odpowiedz:
- Moja mama jak się już wykąpie i się kładzie spać, to zawsze sobie zmywa makijaż i właśnie ma do tego taki "VAT" i tym "VAT-em" sobie zmywa ten makijaż!
Oczywiście śmię przypuszczać, że chodziło jej o zwykły wacik do demakijażu ;) ahh te dzieci :)
