Na angielskim (liceum) mieliśmy speaking, czyli opis obrazków i swojej przyszłej pracy. Wpierw pytanie: "Czy są ochotnicy?" pozostało bez odpowiedzi, choć kilka dziewczyn się przygotowało. To koleżanka mówi:
- Proszę pani, ale one chciały (pokazując na dziewczyny). One się naprawdę tego uczyły, teraz mieliśmy dwie godziny puste, bo nie miałyśmy wfu, i one zamiast się bawić uczyły się tego angielskiego. Po prostu się boją, że pani je zje.
Nauczycielka jest spoko, lubi z nami żartować, więc nie obraziła się, gdy inna koleżanka zawołała:
- Dzisiaj pełnia!
