Mój wujek(30l.) niezamierzenie stał się mistrzem ciętej riposty. Pewnego dnia w pracy o kilka lat starsi koledzy z pracy przechwalali się jakimi to maszynami jeździli w wojsku. Jeden chwalił się, że czołgiem, inny, że Krazem, jeszcze inny jeździł amfibią, kolejny mobilną wyrzutnią rakiet, po chwili wiedząc, że mój wuj nie był w wojsku, pytają go z uczuciem wyższości w głosie:
- A Ty? Pochwal się czym jeździłeś jeździłeś w wojsku.
Na co mój wujek, bez zamierzonej złośliwości odparł:
- Ja się dobrze uczyłem, nie byłem w wojsku.
