Wykład, pani doktor krząta sie przy sprzęcie. Po raz pierwszy miała zamiar użyć "uczelnianego" laptopa, do tej pory zawsze korzystała ze swojego. Nie wiem, dlaczego tym razem go nie miała. Nieważne. Podpięła wszystkie kabelki, projektor działa, można zaczynać wykład. Na sali już cisza, wszyscy długopisy w rękach. Nagle, zamiast pulpitu czy prezentacji pojawiają się... zdjęcia erotyczne!!! I to nie jakieś tam takie dyrdymały tylko konkretne i dosadne:D Cała sala oczywiście w śmiech, uspokoić się nie może a kobieta stoi przy biurku i nie wie czy uciekać czy się schować. W końcu czerwona na twarzy wyłączyła "te" obrazki i starała się poprowadzić normalny wykład. :D
