Pewnego ciepłego dnia wbijamy do cukierni w celu zaspokojenia naszego gastro na lody, a że było to niezwykłe Gastro to i zamówienie wyglądało tak:
ja: Poproszę dwa ciepłe lody : D
ona: do ręki, czy zapakować
Powiem, że kumple sikali i płakali w owej cukierni i prawie się podusili :)
