Rzecz dzieje się na dyskotece. Tańczę sobie z koleżanką i nagle podbija do Niej kolega i zaczynają wymiatać na parkiecie, po paru piosenkach kolega idzie do baru więc moja koleżanka tańczy sama, ale za chwile kolega wraca na parkiet i widzę idzie w jej stronę i nagle podbija do Niego jakaś dziewuszka i zaczyna przy Nim tańczyć żeby tylko ten nie podszedł do mojej koleżanki. I On nagle do tej dziewuszki z tekstem : Nie tańczę z dziewczynami grubszymi od siebie, po czym idzie do mojej koleżanki.
Wszyscy w okół łach. A mina dziewczyny... chyba nie muszę pisać :D
