Opowieść brata, który przyjechał z Anglii w odwiedziny :)
W Krakowie spotkał Anglika, więc pyta go po angielsku, jak mu się nasz kraj podoba, co o Krakowie myśli itp. Okazało się, że obaj mieszkają w Birmingham, mieście słynącym z tego, że ledwie ich zrozumieć można, taki akcent mają. A gość mu odpowiada cudowną angielszczyzną, idealny akcent, bogate słownictwo. Na pytanie, skąd umie tak pięknie i zrozumiale mówić, stwierdził:
- 'Cause I'm fucking educated, man :D
