Kiedyś z kumplami wpadliśmy na pomysł, aby zrobić sobie prawdziwy melanż. No to wszyscy kombinują gdzie by go zrobić. Ostatecznie zdecydowaliśmy się, aby zrobić go u kumpla w bloku. Dżampra na całego, wszyscy mają nieźle wypite, hałas aż z sufitu leci. Jako że dużo browarów obaliłem, poszedłem do klopa się odlać. Dobrze miałem wypite, to z trudnością dotarłem do WC i podpierając się robię swoje. Nagle słyszę mocne pukanie w drzwi ubikacji. Kumpel z trudnością mówi przechlanym głosem:
- Wyłaź bo zapaskudzę korytarz, a ja na pewno tego nie posprzątam.
Wtedy, nagle strzelił mi do głowy głupi pomysł, aby otworzyć i szybko położyć się do wanny, by móc zobaczyć kolegi minę jak zobaczy że w kibelku nikogo nie ma. Jak postanowiłem tak zrobiłem.
Gościu wpada, rozgląda się na boki i puszcza pawia.... do wanny (choć byłem pewny że opróżni się do kibla, bo stał bliżej). Po czym wypala:
- Ale masz głupią minę ;D
